środa, 11 czerwca 2014

15 . Marzenia sie spełniają.

Minęły dwadzieścia cztery dni pięć godziny i trzydzieści dwie minuty odķąd wyrzuciłam stąd Zayna , nie żebym liczyła czy coś.  Kolejny samotny dzień , powinnam sie cieszyć a tymczasem staje sie wrakiem człowieka . Co jest ze mną nie tak ?! Najpierw wyrzucam go z domu a potem chce aby wrócił . Woda się juz ugotowała zapażyłam herbatę i usiadłam wygodnie na sofie . Kolejne pudełko chusteczek i kolejne...i nastepne.
×××
Trzymałam numer Zayna juz od kilku minut w rece po chwili wyjęłam telefon i wstukalam liczby .  Przyłożyłam telefon do ucha po kilku sygnałach usłyszałam jego uwodzicielski głos.
-Lily ?
Chrząknęłam nieco zdenerwowana . Co ja właściwie robie ?
-Zayn czy ty nadal...no wiesz.
Chłopak potwierdzil a ja czulam jak moje serce przyspiesza . On.Nadal.Mnie.Kocha.
-To może jutro ?
Powiedziałam nie pewnie.
-Okej , bede o 8 . Do zobaczenia śliczna.
Uśmiechnęłam sie słysząc ze nazywa mnie śliczną . Cóż każdy zasluguje ma drugą szanse.
×××Kilka  miesiecy później
- O to nasz nowy dom.
Mulat pocałował mnie w czubek glowy i razem weszliśmy do pieknego domu.
Marzenia sie spełniają. 
______________________________________
T o juz koniec :( Dziękuje za 1748 wyświetleń i 54 komentarze ...mozecie spotkac mnie na nowym blogu ktory startuje w sobote Link . Dziekuje wszystkim czytelnikom . Miło by mi było gdybyście zostawili komentarz pod nowym opowiadaniem . I love you ♥ Wszystko ma swoj początek i koniec.  KONIEC ★ 

sobota, 7 czerwca 2014

Kilka słów od autorki xd

Heej xd Rozdział 15 ( ostatni) pojawi sie w środę nie bede klamac i po prostu wam powiem ze nie chcialo mi sie dodawac w tym tygodniu i prosze o wybaczenie. Dlaczego nie w poniedziałek ? Mysle ze wiecie ^^ Udanych zielonych *-* A we wtorek poprawki. Sroda sprawdzian ...a w czwartek mnie nie bedzie w domu. Dlategobw srode po szkole powinnam dodac , tak wiec do srody '-' Przepraszam za błędy '×'

poniedziałek, 2 czerwca 2014

14.Dopiero teraz zrozumiałem że...

Oglądaliśmy w skupieniu film gdy nagle nasze twarze niebezpiecznie blisko się zbliżyły , spojrzenie się spotkało . Jego zapach wdarł się do moich nozdrzy i to się stało. Nasze usta się spotkały,chłopak złapał mnie w biodrach i podniósł do góry.Po chwili odstawił mnie na blat nie przestając całować. Całowaliśmy się tak jakby od tego zależał los świata. W brzuchu tańczyły mi motyle , jego usta były takie słodkie...malinowe. Malik cudownie całował...stop. Położyłam ręce na jego torsie i pchnęłam go mocno.
-Umm... Zayn co my robimy ?
Chłopak popatrzył na mnie ździwiony. Po czym uśmiechnął się cwaniacko.
-Jak to co ...?
Malik przejechał palcem po dolnej wardzę . Aww jaki on piękny. Nie ! On mi się nie podoba !
-Zayn przez ciebie ludzie myśleli o mnie jako o narkomance ! Przepraszam ale nie potrafię ci wybaczyć. Już nigdy nie będzie tak jak na początku.
Chłopak skinął głową .
-Masz rację , szkoda że dopiero teraz zrozumiałem że cię koch...zresztą nie ważne żegnaj. Gdybyś czegoś potrzebowała tutaj masz mój nowy numer.
Kocham tego gifa ! XD

Wcisnął mi karteczkę w rękę i wyszedł trzaskając drzwiami. Czy on chciał powiedzieć że mnie kocha ? Zresztą nie ważne i tak już go nie ma . Usiadłam na kanapie i położyłam się wygodnie po czym najwyraźniej zasnelam . To był męczący dzień.
                      ***
-Zayn co to ma znaczyć ? Zayn ! Zayn gdzie jestes ?
Zaczęłam panikować ale najwyraźniej chłopak mnie opuścił..wystawił.
- Umm co się stało ?
Policjanci pokazali mi jakąś paczuszke z białym proszkiem.
-Znaleźliśmy u pani narkotyki.
Przęknęłam gule w gardle a moje oczy wydęły się w zdziwieniu.
-Co ?!
Nie mogłam uwierzyć w to co przed chwilą usłyszałam ale...Zayn po mnie wróci nie mogę go wsypać.
-Yyy tak ,ale...ale to nie moje.
Policjanci spojrzeli po sobie po czym związali mi ręce i pociągneli ze sobą. Gdzie w tym czasie był Zayn ?

                     ***
Obudziłam się cała zalana potem kolejny sen z serii ,,Moja przeszłość" . Tak właśnie zawiodłam się na Zaynie. Potem trafiłam na odwyk. Po moim policzku spłynęła łza którą szybko otarłam . Nie chce już o tym myśleć. Spojrzałam na zegar druga w nocy. Wtuliłam się w poduszkę i próbowałam zasnąć na szczęście się udało.
-------------------------------
Wiem i bardzo was przepraszam . Miałam dodać w niedzielę lub sobotę ,ale piątek-sobota nie było mnie w domu . Przepraszam , sami rozumiecie . Dzisiaj jeszcze miałam 2 sprawdziany więc niedzielę spędziłam na uczeniu się a potem poszłam na ,,Dzień Dziecka '' do nas . Przepraszam was jeszcze raz :)