-Czyli to już koniec?
Spuściłam głowę na znak ,,tak''.Przeszłam kilka kroków i odwróciłam się na chwilę.Dalej tam stał.
-Żegnaj.
Powiedziałam szorstko i ruszyłam w stronę swojego mieszkania.
***
Odkluczyłam drzwi i weszłam do środka.Moje ciało przepełniało uczucie wolności.Czasami chciałabym być zwyczajną dziewczyną,o zwyczajnym i nudnym życiu.A nie tymczasem chodzić z bronią w torebce,kochać kogoś kto cię zabił.Po moim policzku spłynęła pojedyncza łza,którą szybko otarłam.Zrzuciłam z siebie ubrania i powoli weszłam do wanny.Gorąca woda rozluźniła trochę moje ciało.Zamknęłam oczy a do mojej głowy napływały wspomnienia.
,,Chłopak obejmował dziewczynę jak najmocniej potrafił,tak jak gdyby bał się że ktoś mu ją odbierze.Nachylił się do jej ucha i szepnął.
-Kocham cię.''
,,W rogu siedziała brunetka a głowę miała schowaną w kolanach.Po chwili do pokoju wparował rozłoszczony nastolatek.Złapał dziewczynę za nadgarstek i przybił do ściany.Nastolatka zaczęła płakać ale on nie przestawał.Bała się go.
-Musisz to zrobić !
Krzyczał na nią,ona pokiwała przecząco głową a on ją uderzył w twarz.Z jej oczu popłynęły kolejne łzy,ale jego to nie interesowało.''
,,Deszcz moczył ich ubrania ,ale oni się tym nie przejmowali.
Całowali się tak jak gdyby ich życie zależało od tego pocałunku.''
Otworzyłam oczy jak najszybciej chciałam wyrzucić go z głowy,ale nie potrafiłam.Nie umiałam,to było silniejsze ode mnie.Zanurzyłam się w wodzie,nie chciałam pamiętać.
***
Siedziałam bezczynnie na łóżku wyjęłam telefon,wybrałam numer Zayn.Wystukałam wiadomość.
Miał nacisnąć wyślij,ale zrezygnowałam.Rzuciłam telefon na łóżko i sama zrobiłam to samo.Miał tego wszystkiego dość.Zarzuciłam fioletową bluzę na siebie i wyszłam na zewnątrz.Wyjełam jednego papierosa i odpaliłam.Zaciągnęłam się dymem i po chwili wypuściłam kłębek z ust.Koło mnie zatrzymał się motor.Pewnie znowu jakiś nachalny gówniarz,pomyślałam.Zadeptałam papierosa i ruszyłam w stronę domu.Ktoś złapał mnie za przed ramię,obróciłam się i zobaczyłam Roba.Chłopak rozłożył ręce a ja się w nie rzuciłam.
-Rob co ty tutaj robisz ?
Chłopak uśmiechnął się , pocałował mnie w policzek.Całkiem zapomniałam o to co przed chwilą mnie trapiło.Gdyby nie on pewnie wysłałabym teraz tego sms do Zayn.
-Przyjechałem pomóc ojcu .
Chłopak pokazał na zegarek,że mu się śpieszy skinęłam głową i dałam mu swój nowy numer.Pożegnałam się z nim i wróciłam do swojego cieplutkiego mieszkania.
***
Włączyłam Tv,Rob był moim przyjacielem ...no dobra kiedyś się w nim kochałam ale ciii .Zawsze traktował mnie uprzejmie dzięki niemu uśmiechałam się codziennie.Co nas rozdzieliło ? ZAYN.Pamiętam jak mogłam być taka głupia.I teraz on wrócił może coś nami zaiskrzy nie wiem ale Rob jest całkowitym przeciwieństwie Zayn.Jeszcze nigdy mnie nie zranił.
Zawsze przy nim czuję się onieśmielona,boję się żeby czegoś nie zepsuć.J...a...ja go po prostu KOCHAM. Mój telefon zawibrował,spojrzałam na ekran...Rob.
Say hello !
Daje dziś rozdział bo mam rekolekcje i pomyślałam że skoro je mam to dam wam rozdział . Spodziewaliście się że Lily ,,przyjaciel '' przyjedzie do niej ? Po za tym nie wiem kiedy pojawi się rozdział bo robię teraz zwiastun próbny na Zwiastuno-manię ponieważ chcę przejść tam staż.NO I w związku z tym na razie jestem pochłonięta zwiastunem i nie wiem kiedy pojawi się rozdział 7 jeżeli go napiszę to dam,tylko nie wiem czy będę miała teraz do tego głowę.
No to kończę , do następnego !
Jeden komentarz = Zachęta do pisania następnego rozdziału





