Otworzyłam powieki a moim oczom ukazał się mężczyzna w
czarnym kapturze, obrócił się w moją stronę, ale nadal nie mogłam dostrzec jego
twarzy.
- Zawołaj mi tu twojego zasranego pracodawcę i niech lepiej
przyniesie sobie tarcze skoro wyręcza się innymi.
Prychnęłam i wtedy zobaczyłam jego oczy, w których płonęły
ognie. Gdybym, chociaż raz nie była sobą teraz bym tu nie siedziała. Chłopak
zbliżył się do mnie i uderzył mnie w twarz. Obraz się rozmazał a po policzku
spływały łzy, jakim prawem?! Traciłam widok z oczu a po chwili widziałam tylko
ciemność.
***Kilka godzin wcześniej.
Poprawiłam swoją czerwoną kieckę i weszłam do środka. Szukałam
wzrokiem Roba, czyżby nie przyszedł? Po chwili dostrzegłam machającą mi dłoń ,
uśmiechnęłam się na ten widok i podeszłam do stolika przy którym siedział mój
przyjaciel .
-Cześć, długo czekałeś ?
Zapytałam i usiadłam naprzeciwko niego , chłopak posłał mi uśmiech
i pokręcił przecząco głową . Uwielbiałam jego uśmiech jednak nigdy nie równał
się on z uśmiechem Zayna…nie Zayna już nie ma . Podeszła do nas kelnerka , wyjęła notes i
czekała na zamówienie. Przyjaźnie się uśmiechała ale tylko do Roba ,
odchrząknęłam nieco zirytowana tą sytuacją.
-Poproszę danie specjalne i butelkę dobrego wina a ty co chcesz
Lily ?
Zapytał , ale kelnerka nie zwróciła nawet na mnie uwagi cały
czas przyglądała się Robowi i puszczała mu jakieś zalotne uśmieszki . Chrząknęłam
tak że nawet teraz ona zwróciła swoją uwagę na mnie lekko poirytowana , też mi
coś .
-Ja poproszę to samo .
Dziewczyna zanotowała w zeszycie , posłała jeszcze jeden
uśmieszek oczywiście nie do mnie po czym obróciła się i odeszła . Uff przyznam
że mnie zdenerwowała ale na szczęście oddaliła się już na bezpieczną odległość.
-No więc co robiłeś przez te kilka lat ?
Uśmiechnęłam się przyjaźnie a kelnerka przyniosła nam wino
,upiłam łyk i skupiłam wzrok na Robie czekając na odpowiedź.
-Skończyłem szkołę a potem zacząłem pracę żeby zgromadzić
środki i przyjechać do ciebie.
Zaczerwieniłam się , upiłam kolejny łyk żeby nie zwracać
uwagi na moje piekielnie czerwone policzki.
-Uhm a gdzie pracowałeś?
Chłopak upił łyk swojego wina widziałam w jego oczach
zakłopotanie co wydało mi się dziwne ale po chwili odpowiedział.
-No, pewnie się zdziwisz, ale ja byłem…uhm...mechanikiem.
Wydało mi się to trochę dziwne ale postanowiłam nie wnikać
kiwnęłam głową i upiłam kolejny łyk. Przez to zaczęło nurtować mnie to co
powiedział mi Zayn i…i po prostu musiałam znać prawdę.
-Rob czy ty jesteś ummm…synem Deana ?
Chłopak nie zastanawiał się nad odpowiedzą westchnął smutno po czym zaczął
mówić.
-Lily nie chciałem ci mówić bo wiem jak nienawidzisz mojego
ojca nie chciałam żebyś porównywała mnie do niego…nie chciałem cię stracić ,ale
tak jestem syna tego dupka.
Miałam ochotę wyjść ale może on wcale nie kłamał , nigdy
mnie jeszcze nie okłamał. Może naprawdę nie jest taki jak ojciec . Nie powinnam
go skreślać tylko ze względu na jego ojca.
Po za tym był moim przyjacielem , kiwnęłam twierdząco głową a
on wypuścił powietrze z ust. Miałam wrażenie że jemu też zależy.
-Przepraszam Lily ale muszę wyjść na chwilę na zewnątrz.
Znowu tylko kiwnęłam twierdząco , chłopak uśmiechnął się i
wyszedł . Po chwili do pomieszczenia wparował chłopak w czarnym kapturze i
usiadł naprzeciwko mnie .
-Przepraszam , ale tu jest zajęte.
Mężczyzna uśmiechnął się cwaniacko i szepnął mi do ucha .
-Nie długo.
Nie zrozumiałam aż do chwili upiłam łyk wina i poczułam że
słabnę spojrzałam wyżej to ten koleś mi coś wsypał . A dalej już nic nie
pamiętam.
--------------------------------------------
Znowu coraz mniej komentujecie :(
Nie mam zamiaru jeszcze kończyć ale chciałabym zapytać jaki chcecie koniec smutny czy szczęśliwy ?
Nie mam za dużo czasu bo robię zwiastun próbnym :D Życzcie mi szczęścia żeby mnie przyjęto :) A tak w ogóle gdyby ktoś z was chciał zwiastun to zapraszam do siebie
Kliknij ...Link do mojej podstrony :D
Dobra już nie zanudzam do następnego ^^