czwartek, 10 kwietnia 2014

7.2/2 W końcu był moim przyjacielem.



Otworzyłam powieki a moim oczom ukazał się mężczyzna w czarnym kapturze, obrócił się w moją stronę, ale nadal nie mogłam dostrzec jego twarzy.
- Zawołaj mi tu twojego zasranego pracodawcę i niech lepiej przyniesie sobie tarcze skoro wyręcza się innymi.
Prychnęłam i wtedy zobaczyłam jego oczy, w których płonęły ognie. Gdybym, chociaż raz nie była sobą teraz bym tu nie siedziała. Chłopak zbliżył się do mnie i uderzył mnie w twarz. Obraz się rozmazał a po policzku spływały łzy, jakim prawem?! Traciłam widok z oczu a po chwili widziałam tylko ciemność.
***Kilka godzin wcześniej.
Poprawiłam swoją czerwoną kieckę i weszłam do środka. Szukałam wzrokiem Roba, czyżby nie przyszedł? Po chwili dostrzegłam machającą mi dłoń , uśmiechnęłam się na ten widok i podeszłam do stolika przy którym siedział mój przyjaciel .
-Cześć, długo czekałeś ?
Zapytałam i usiadłam naprzeciwko niego , chłopak posłał mi uśmiech i pokręcił przecząco głową . Uwielbiałam jego uśmiech jednak nigdy nie równał się on z uśmiechem Zayna…nie Zayna już nie ma .  Podeszła do nas kelnerka , wyjęła notes i czekała na zamówienie. Przyjaźnie się uśmiechała ale tylko do Roba , odchrząknęłam nieco zirytowana tą sytuacją.
-Poproszę danie specjalne i butelkę dobrego wina a ty co chcesz Lily ?
Zapytał , ale kelnerka nie zwróciła nawet na mnie uwagi cały czas przyglądała się Robowi i puszczała mu jakieś zalotne uśmieszki . Chrząknęłam tak że nawet teraz ona zwróciła swoją uwagę na mnie lekko poirytowana , też mi coś .
-Ja poproszę to samo .
Dziewczyna zanotowała w zeszycie , posłała jeszcze jeden uśmieszek oczywiście nie do mnie po czym obróciła się i odeszła . Uff przyznam że mnie zdenerwowała ale na szczęście oddaliła się już na bezpieczną odległość.
-No więc co robiłeś przez te kilka lat ?
Uśmiechnęłam się przyjaźnie a kelnerka przyniosła nam wino ,upiłam łyk i skupiłam wzrok na Robie czekając na odpowiedź.

-Skończyłem szkołę a potem zacząłem pracę żeby zgromadzić środki i przyjechać do ciebie.
Zaczerwieniłam się , upiłam kolejny łyk żeby nie zwracać uwagi na moje piekielnie czerwone policzki.
-Uhm a gdzie pracowałeś?
Chłopak upił łyk swojego wina widziałam w jego oczach zakłopotanie co wydało mi się dziwne ale po chwili odpowiedział.
-No, pewnie się zdziwisz, ale ja byłem…uhm...mechanikiem.
Wydało mi się to trochę dziwne ale postanowiłam nie wnikać kiwnęłam głową i upiłam kolejny łyk. Przez to zaczęło nurtować mnie to co powiedział mi Zayn i…i po prostu musiałam znać prawdę.
-Rob czy ty jesteś ummm…synem Deana ?
Chłopak nie zastanawiał się nad odpowiedzą westchnął smutno po czym zaczął mówić.
-Lily nie chciałem ci mówić bo wiem jak nienawidzisz mojego ojca nie chciałam żebyś porównywała mnie do niego…nie chciałem cię stracić ,ale tak jestem syna tego dupka.
Miałam ochotę wyjść ale może on wcale nie kłamał , nigdy mnie jeszcze nie okłamał. Może naprawdę nie jest taki jak ojciec . Nie powinnam go skreślać tylko ze względu na jego ojca.
Po za tym był moim przyjacielem , kiwnęłam twierdząco głową a on wypuścił powietrze z ust. Miałam wrażenie że jemu też zależy.
-Przepraszam Lily ale muszę wyjść na chwilę na zewnątrz.
Znowu tylko kiwnęłam twierdząco , chłopak uśmiechnął się i wyszedł . Po chwili do pomieszczenia wparował chłopak w czarnym kapturze i usiadł naprzeciwko mnie .
-Przepraszam , ale tu jest zajęte.
Mężczyzna uśmiechnął się cwaniacko i szepnął mi do ucha .
-Nie długo.
Nie zrozumiałam aż do chwili upiłam łyk wina i poczułam że słabnę spojrzałam wyżej to ten koleś mi coś wsypał . A dalej już nic nie pamiętam.
--------------------------------------------
Znowu coraz mniej komentujecie :( 
Nie mam zamiaru jeszcze kończyć ale chciałabym zapytać jaki chcecie koniec smutny czy szczęśliwy ?
Nie mam za dużo czasu bo robię zwiastun próbnym :D Życzcie mi szczęścia żeby mnie przyjęto :) A tak w ogóle gdyby ktoś z was chciał zwiastun to zapraszam do siebie Kliknij ...Link do mojej podstrony :D
Dobra już nie zanudzam do następnego ^^

3 komentarze:

  1. Oczywiście że szczęśliwy :D uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny ;) Czekam na next koniec oczywiscie musi byc szczesliwy + przepraszam że z anonima :)

    OdpowiedzUsuń