czwartek, 24 kwietnia 2014

9.Na ratunek ...tobie ?

Marzę o cof­nięciu cza­su. Chciałbym wrócić na pew­ne roz­sta­je dróg w swoim życiu, 
jeszcze raz przeczy­tać uważnie na­pisy na dro­gow­ska­zach 
i pójść w in­nym kierunku.-Janusz Leon Wiśniewski
 Uśmiechnęłam się pod nosem,to mogła być moja jedyna i niepowtarzalna szansa.Sznury się rozluźniły a ja krzyknęłam w duchu ,,TERAZ !'' Wyrwałam się z ich rąk i biegłam ile sił w nogach chciałam trochę opatrzeć miejsce bo nie wiedziałam gdzie biec ale nie było na to czasu,otworzyłam jakieś i drzwi i czułam już zimny powiew wiatru gdy nagle poczułam ogromny ból , dostałam czymś w głowę ! A po chwili była tylko ciemność , nogi miękły a oczy się zamykały...co za pech.
***
Otworzyłam oczy nadal znajdowałam się w tym obskurnym pomieszczeniu rozumiem,że Zayn potrzebuje czasu , ale ja tu już dłużej nie wytrzymam ! Do pokoju wszedł Dean , znowu ...po prostu teraz nienawidzę go jeszcze bardziej . Podniósł mój podbródek i zaczął drwić.
-Może chcesz coś na ból głowy ? O chyba już mi się skończyły wszystkie pastylki.
Miałam go już dość , w życiu są chwile których się nie żałuje i to była jedna z tych chwil.
Kopnęłam go w kroczę a on zaczął się zwijać z ból , szczerze poprawił mi ten widok choć trochę humor.

Zayn^^
Szłem uliczkami Londynu już prawie wszystko było gotowe,w sumie to dlaczego ja ją ratowałem ?
Nie powinnem,do niczego nie była mi potrzebna.Czy ja coś do niej czułem ? Nie...tak...może.Nie wiem.
Było coś w niej co mnie intrygowało , nie pozwalało zostawić. Ciągle pakowała się w tarapaty a ja mogłem ją po prostu zostawić...ale nie musiałem jej pomóc ! Dlaczego ? To uczucie było dziwne ale to nie mogła być miłość,bo...bo ja nie potrafię kochać.Czy taka mała osóbka jak Lily Black może znaczyć dla mnie aż tak wiele ? STOP ! Uspokuj się Zayn ! O czym ty człowieku w ogóle  myślisz ?! Skarciłem się w myślach.
Już prawie wszystko było gotowe,Liam zrzucił mi linę z góry i zacząłem się po niej wspinać...

Lily^^
Miałam tego już dość ! Choć dalej nie mogłam przestać chichotać ...Dean po prostu tarzał się na podłodzę z bólu.A potem wyszedł patrząc na mnie groźnie.Nagle zobaczyłam ,że drzwi się otwierają i kogo w nich ujrzałam ...ZAYNA.
-Zayn co ty tutaj robisz ?!
Chłopak uśmiechnął się po czym powiedział .
-Ratuję cię .
Nagle zauważyłam jak cień tak cień z nożem w ręku zbliża się do Zayn.
-UCIEKAJ !
--------------------------
I jak podoba się ? Komentujcie...proszę ? Tak bardzo proszę ,żeby ten kto czyta skomentował nawet zwykłym,,1''czym kolwiek.Do następnego !

 
 

2 komentarze: