piątek, 14 marca 2014

3.Sny z przeszłości.

Ciemnooki złączył nasze usta w pocałunku i po mimo tego iż prawie go nie znałam , odwzajemniłam pocałunek jakaś siła zrobiła to za mnie. Wszystko by było świetnie gdyby nie Zayn wparował do pokoju .
-Co wy wyprawiacie ?!
Momentalnie się od siebie odciągnęliśmy,ciemnooki chrząknął widać zdenerwowany a ja szczerz się cieszyłam . Bo co mi może zrobić Zayn , że całowałam się z jego kumplem w końcu nie jesteśmy już razem .
-Liam wyjdź ! A ty Black lepiej uważaj co robisz .
Syknął wkurzony po czym podszedł do mnie patrząc na mnie jak na zabójcę .
-Czyżby Malik był zazdrosny ?
Kurde,powiedziałam to na głos . Dlaczego ja nigdy nie mogę się ugryźć w język . Ku mojemu zdziwieniu dziewiętnastolatek nie odpowiedział mi,tylko wyszedł trzaskając przy tym drzwiami.Jego reakcja mnie szczerze zdziwiła,ale postanowiłam nie wnikać . Położyłam się wygodnie na łóżku i przykryłam cieplutką pierzynką,aż oczy same się zamykały.Nawet nie wiem kiedy znalazłam się w krainie głębokiego snu.
,,*-Co ty robisz ?
Krzyczał zdenerwowany,dlaczego zawsze tak o mnie się martwił,przecież byłam odpowiedzialna.
-Przestań w końcu mną rządzić,nie jesteś królem!
Chłopak patrzył na mnie złowrogo,próbując się powstrzymać przed tym co za chwilę miał powiedzieć .
Nie dał rady , przypływ emocji zdecydował.Przynajmniej taki mi się wydawało,a może powiedział to specjalnie.
-Martwię się o ciebie,ale ty to masz gdzieś.Wolisz się zabawiać jak głupi dzieciak !
Zayn wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami,pozostawiając mnie samą ze łzami.''*
Obudziłam się cała we łzach,znów ten sen typu przeszłość.Jak ktoś woli,moja pierwsza miłość . Ile kroć działo się coś związanego z moją i Zayna przeszłością nawiedzały mnie takie sny . Wtuliłam się w poduszkę i próbowałam zasnąć.
***
Obudziły mnie nie tyle promienie słońca,co hałas dobiegający z dołu .Powoli wygramoliłam się z łóżka i zeszłam na dół po schodach .Chrząknęłam na co oby dwoje obrócili się w moją stronę.
-Ahh,masz przyszykowane ubrania w łazience.Weź prysznic,i zejdź na śniadanie.
Wielki Zayn powiedział bez emocji jak to miał w naturze i wrócił do swojej czynności czyli do niczego ciekawego.Nie chcąc go rozłościć,pomaszerowałam grzecznie do łazienki.Umyłam się szybko i ubrałam się w przygotowane ciuchy.Moja biała koszulka na ramiączkach i czarne dresy . Włosy upięłam w nieładnego koka i pomaszerowałam z powrotem na dół .
Usiadłam na krześle z kubkiem gorącej herbaty.
-Częstuj się .
Powiedział głupkowato Malik,po czym wskazał na stół.Na którym znajdowało się kilka kromek chleba,masło itp.
-Nie jestem głodna.
Fuknęłam oschle . Momentalnie Zayn oderwał się od swojej roboty mianowicie przeliczania forsy . Spojrzał na mnie złowieszczo , ale za raz potem odetchnął ciężko i warknął stanowczo.
-Black nie rób problemu.
Wzruszyłam ramionami i zrobiłam minę z serii
,,że ja ?''.Chłopak machnął ręką i wzdychał coś tam pod nosem , nic zrozumiałego . Kiszki mi marsza grały,ale nie mogłam dać satysfakcji Malikowi,że mnie do czegoś przekonał.O nie,po moim trupie.Weszłam na górę i usiadłam na dość wygodnym łóżku.Po chwili Malik wszedł do pokoju .
-Jadę załatwić sprawy.
Popatrzyłam na niego,jakież to sprawy ? Z resztą nie moja sprawa . Nagle coś sobie uświadomiłam.
-Zostaję z Liamem ?
Zapytałam uroczo ,uśmiechając się od ucha do ucha.To było by wspaniałe...nie jednak chodziło o to,żeby wkurzyć Malika .
-Jedzie ze mną i bez żadnych trików.
Zrobiłam grymas po czy chłopak wstał i wyszedł zamykając za sobą drzwi . Podeszłam do okna, po chwili jego czarna Toyota odjechała w nieznanym kierunku.Podsząsłam za klamkę ,otwarte co mnie zdziwiło.Wszystkie drzwi wyjściowe były zamknięte oprócz jednych tylnich .Czy to może być podstęp ?

Nie raczej nie. Aż uśmiech wkradł mi się na twarz,wyszłam i niestety musiałam obiec dom żeby znaleźć się obok jezdni.Stałam tam łapiąc powietrze gdy nagle poczułam czyjeś ręce na biodrach już niedługo dowiedziałam się kto był ich właścicielem.
-Gdzie Ci się śpieszysz kochanie ?
------------------------------------------
Hey folks! Jak wam się podoba ? Bardzo proszę jeśli to czytasz skomentuj choćby zwykłą liczbą ,,1'',,3''itd. Następny rozdział  pojawi się prawdopodobnie w piątek za tydzień . Może wcześniej,wszystko zależ kiedy mi wena przyjdzie . 
Pozdrawiam ,

2 komentarze: